Gå til sidens hovedinnhold

Najwyższe i najniższe koszty mieszkaniowe w norweskich gminach

Życie w Oslo jest dwa razy droższe niż w Lavangen w Troms.

Huseierne (ogólnokrajowa organizacja zrzeszająca właścicieli nieruchomości)opracowuje roczny indeks kosztów mieszkaniowych, który uwzględnia poniesione koszty typowe koszty ponoszone dla statystycznego domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych. Standardowa powierzchnia domu zaczerpnięta jest z danych używanych przez norweski Centralny Urząd Statystyczny.

Koszty mieszkaniowe obejmują: podatki od nieruchomości, opłaty komunalne, koszt energii, odsetki kredytów, koszty ubezpieczenia i utrzymania. Właściciel typowego, przeciętnego domu, na jego utrzymanie musiał wydać w zeszłym roku ok. 116.000 koron, czyli nieco ponad 9.800 koron więcej niż w roku 2018.

- Widzimy, że koszty mieszkaniowe przeciętnej rodziny w latach 2018-2019 wzrosły znacznie bardziej niż wyniósł wzrost płac i wzrost cen konsumpcyjnych. Koszty wzrosły bowiem aż o 8 procent, mówi w rozmowie z Nettavisen Ekonomia Morten A. Meyer, sekretarz generalny Huseierne.

Ogromne różnice

Najtańszą norweską gminą w zestawieniu okazuje się Lavangen w Troms (w Finnmark) z kosztami mieszkaniowymi na poziomie 82.000 koron.

Oslo, co nie jest zaskoczeniem, jest z kolei gminą najdroższą. Tutaj typowy roczny koszt utrzymania domu jednorodzinnego o powierzchni 120 metrów kwadratowych szacowany jest na 165.000 koron, czyli dwa razy więcej niż w Lavangen.

- Wynika to z wysokich cen domów, przez co koszty odsetek kredytów były w zeszłym roku wyższe. Oprócz tego obserwujemy znaczący wzrost opłat za wodę i ścieki w wyniku prowadzonych modernizacji i spełniania wymogu posiadania rezerwowego źródła wody pitnej w Holsfjorden (Tyrifjorden, przyp. Red.), komentuje Meyer.

Polub naszą stronę na Facebooku -Nettavisen po polsku

Meyer ostrzega przed wzrostem opłat za wodę i ścieki w Oslo w przyszłości. Od roku 2018 do 2019 opłaty te wzrosły o 12 procent. Wewnętrzne prognozy gminy Oslo wskazują na konieczność wprowadzania około 10-procentowego, rocznego wzrostu opłat za wodę i ścieki w celu pozyskania środków na sfinansowanie zaległości oraz budowę i utrzymanie rezerwowego źródła dostaw wody z Holsfjorden.

Pięć najdroższych gmin w Norwegii:

  • Oslo: 165.266 koron
  • Bærum: 150.229 koron
  • Nesodden: 134.985 koron
  • Lørenskog: 132.968 koron
  • Frogn: 131.571 koron

Pięć najbardziej przystępnych cenowo gmin:

  • Lavangen: 82.013 koron
  • Sørreisa: 82.713 koron
  • Hasvik: 84.275 koron
  • Karasjok: 84.287 koron
  • Bardu: 84.579 koron

Oto koszty w innych dużych norweskich miastach:

  • Bergen: 122.548 koron
  • Tromsø: 122.013 koron
  • Trondheim: 120.910 koron
  • Stavanger: 114.604 koron
  • Kristiansand: 106.815 koron

Duże miasta: Ponad 100.000 koron

Huseierne przygotowują również podobne zestawienie dla typowego, uśrednionego mieszkania w dużych miastach, a jest nim trzypokojowy lokal o powierzchni 70 metrów kwadratowych.

Tutaj również istnieje duże zróżnicowanie kosztów mieszkaniowych między poszczególnymi dużymi norweskimi miastami. Najwyższe koszty właściciele takiego mieszkania ponoszą w Oslo i w roku 2019 była to kwota 103.712 koron.

Najniższe koszty mieszkaniowe potrzebne na utrzymanie trzypokojowego mieszkania były w Stavanger i Kristiansand z kwotą nieco ponad 72.000 koron.

- Różnica w kosztach mieszkania jest w dużej mierze związana z różnicami w cenach nieruchomości, a tym samym w kosztach odsetek. Trend kosztów w przypadku mieszkań jest taki sam jak w przypadku domów jednorodzinnych.

Niepokojący wzrost

Rok 2019 charakteryzował się wzrostem stóp procentowych, zaś w roku 2020 stopy procentowe są na rekordowo niskim poziomie.

- W związku z tym koszty utrzymania nieruchomości w 2020 roku nieco spadną. Jednak tendencja wzrostowa jest niepokojąca. Ceny usług publicznych rosną szybciej niż wzrost płac oraz cen i stanowią wyzwanie dla gospodarki dnia codziennego, mówi Meyer.

- Niektóre składowe kosztów rosną szczególnie niebezpiecznie szybko i niewiele robi się, aby ograniczyć wzrost tych kosztów, odpowiada Meyer.

Meyer jako przykład takiego wzrostu wskazuje ceny wody i ścieków. W przyszłości będą miały miejsce także znaczące inwestycje w sieć elektroenergetyczną, co przełoży się bezpośrednio na wzrost stałych opłat przesyłowych energii dla gospodarstw domowych.

Inne artykuły Nettavisen w języku polskim znajdziesz TUTAJ

Przeczytaj o tym w języku norweskim:

Stor oversikt: Så høye er boligkostnadene i din kommune (Jan Revfem)

Reklame

NÅ: Gjør julegavekupp hos to friluftsgiganter